Bogna Lewtak - Baczyńska
Artysta malarz, reżyser, kompozytor, autor, wykonawca.

Strona główna
 Dossier«
 Otrzymane
nagrody
 
 Wystawy
zbiorowe
 
 Wystawy
indywidualne
 
 Nagrania
muzyczne
 
 Książki
autorstwa
Bogny L-B
 
 Galeria i Teatr
Well Art
i osoby z nim
związane.
 
Malarstwo
 Obrazy,
grafika
i rysunek
«
 Grafiki
część 2.
«
 Prace
malarskie
z dzieciństwa.
«
Muzyka
 Wybrane
utwory
w mp3
«
 Repertuar
B.L-B
«
Reżyseria
 Sztuki
i wieczory,
staże
reżyserskie
«
 Film
Bogny L-B
«
Poezja BLB
 Wybrane
wiersze
Tom I
«
 Wybrane
wiersze
Tom II
«
 Wiersze
wieczorne
i dla dzieci.
«
Teksty pieśni
autorstwa BL-B
 Pożegnanie
Ojczyzny
K.Ogińskiego
«
 O Polskich
Ofiarach
Ludobójstwa
na Kresach
«
 'Je suis malade'
S.Lama
sł.pl. BL-B
«
 'La foule'
- 'Tłum'
z rep. E.Piaf
sł. pl. BL-B
«
 A.Chaczaturian
- muzyka
sł.pol. B.L-B
'Smutku myśli'
«
Prace teoretyczne
 Rozważania
o malarstwie.
«
Projekty
 Scenografia,
aranżacje,
ilustracje,
architektura
«
Aktualnie
 Aktualnie
i troszkę
dawniej.
«
Występy
 Dzieciństwo,
studia
i dzień
dzisiejszy.
«
 Zapowiedzi
Koncertów
i Recitali
«
Artyści z mojej
rodziny
 Balet i
Choreografia
Dagny
Baczyńskiej
-Kissas
«
 Polskie Kresy
i krajobraz
w fotografii kpt
W. Żarskiego
(Międzywojnie)
«
Dzieje mojej rodziny
 Krzysztof Kamil
Baczyński.
«
 Reduta Ordona
A. Mickiewicza
i J. B. Zaleski
«
 F. Chopin
i W.K. Stattler
«
 Blisko
Józefa
Piłsudskiego.
«
 Auschwitz
-Birkenau,
Mauthausen
-Gusen
«
 Katyń«
 Powstanie
Warszawskie
-wspomnienia
Teresy Szuch
Lewtak
-Stattler
'Mirka', 'Miła'
«
 Teresa
Lewtak-Stattler
z d. Szuch
odeszła
na wieczną
wartę.
«
 Obrona
Powietrzna
Anglii
«
 Ratowanie Żydów przez członków rodziny B.L-B - Komitet Dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów«
 List Ojca Św.
Jana Pawła II
do B. Lewtak
-Baczyńskiej
i pamiątki
z okresu Jego
Pontyfikatu
«
Powstanie Warszawskie
 Inicjatywa
utworzenia
Święta
Narodowego
1 Sierpnia.
«
IPN dokumenty
 Status
pokrzywdzonej
B. Lewtak
Baczyńskiej.
 
 Status
pokrzywdzonego
Janusza
Baczyńskiego.
 
 Odmowa
współpracy
Janusza
Baczyńskiego.
 
 Zaświadczenie
z IPN dla
Tadeusza
Baczyńskiego.
 
200-lecie urodzin
Fryderyka Chopina
 200-lecie
urodzin
Fryderyka
Chopina.
G.Ohlsson
- archiwalia
«
 200-lecie
urodzin
Fryderyka
Chopina.
koncerty
i video
«
 XVI M. Konkurs
Pianistyczny
im. F.Chopina
eliminacje - video
«
Paryż
 BL-B w życiu
artystycznym
Paryża.
«
Komunikaty i zawiadomienia
 Transporty
Polaków do
KL Auschwitz
prezentacja
publikacji
«
 Galeria 022
ZPAP
Wystawa
Bogny L-B
REQUIEM
«
 X Salon
Książki
Polonijnej.
 ZAiKS i ja.«
 Sprostowanie
nie zamieszczone
w Wikipedii
dotyczące
J.Cyrankiewicza
«
 Kupieckie
Domy
Towarowe
«
Galeria
 Archiwum
zdjęć
rodzinnych.
«
Inicjatywy urbanistyczne
 Inicjatywy
urbanistyczne
(od 1990 r.)
dla m.st.
Warszawy,
inicjatywy
plastyczne,
muzyczne i in.
Bogny Lewtak
-Baczyńskiej
«
 Plan
przestrzennego
zagospodarowania
dotyczący
Żoliborza
Oficerskiego
i Cytadeli
«
 Szkic
dotyczący
Żoliborza
Oficerskiego
i Cytadeli
«
 Szansa
dla Żoliborza
bez szansy dla
mieszkańców.
«
 Konsultacje
społeczne
Żoliborzan
dn.26.03.2009r.
zorganizowane
w Urzędzie
Gminy przez
Zarząd
Stowarzyszenia
Żoliborzan
«
Linki
 Poseł na Sejm RP dr Artur Górski z PiS. 
 Prof.zw.dr.hab.
Jerzy J.Korczak
 
 CD i MC
z recitali
i spektakli
Galerii i Teatru
Bogny Lewtak
-Baczyńskiej
 
 Wydawnictwo BL-B 
 Genealogia rodziny Baczyńskich. 
Kontakt
 Dane
teleadresowe.
«



''Szansa dla Żoliborza'' - bez szansy dla mieszkańców.

Szczęśliwie dla nas, że mimo, że nie pojawiło się żadne obwieszczenie o zebraniu władz Gminy z mieszkańcami na temat planów ''Szansa dla Żoliborza'' na postawionej niedawno blisko nas tablicy informacyjnej Gminy i mimo braku w naszej skrzynce pocztowej - zawiadomienia o tym zebraniu - sąsiedzi zawiadomili nas o dacie spotkania władz Gminy z mieszkańcami Żoliborza Oficerskiego w dniu 28.01.2008 r.. Dzięki temu mogliśmy dowiedzieć się od na ogół wzburzonych obywateli oraz z internetu a także potem poprzez obecność na wyżej wymienionym zebraniu jaki rodzaj zmian przewidują nasze władze gminne na terenie Żoliborza Oficerskiego. Zmiany te nazwano ''Szansa dla Żoliborza Oficerskiego''. Zmiany te obejmują:

1/ zakaz parkowania dla mieszkańców pod własnymi domami - konsekwencje wdrożenia tego pomysłu:

ogromne utrudnienia z korzystania z własnych posesji (na ogół domów jednorodzinnych ale również i dla mieszkańców bloków, którzy w ogóle nie mają miejsc garażowych), wywołanie zjawiska zabudowywania ogrodów na miejsca garażowe - a więc ogromna strata dla dzielnicy i właścicieli, niemożność opiekowania się swoimi domownikami, ludźmi chorymi i starymi, którym dogodniej jest wychodzić lub których najłatwiej jest wynosić z pojazdu po najłatwiejszej dla nich linii a więc na ogół wprost z jezdni jak najbliżej furtki do ich domu, niemożność wykonywania swojej pracy zawodowej, która wymaga wielokrotnego dostarczania różnych akcesoriów do obejścia oraz wielokrotnych wyjazdów i powrotów do własnej posesji kilku domowników naraz co powodowałoby karambole garażowe i ogromne opóźnienia w wykonywaniu zadań, niemożność utrzymywania stosunków rodzinnych i towarzyskich oraz prowadzenia swobodnej działalności artystycznej gdyż niczym nie tłumaczy się fakt, że do domów jednorodzinnych, w dzielnicy willowej o średnio natężonym ruchu, nie może przyjechać rodzina i zaparkować pod domem zapraszającego jak również dotyczyłoby to działalności ośrodków kulturalnych na terenie Żoliborza Oficerskiego, niemożność swobodnego zaopatrywania swojej posesji i domowników w niezbędne do egzystencji materiały i żywność, ogromne utrudnienie i pogorszenie jakości życia mieszkańców;

2/ zwężenie ulic do szerokości jednego pasa (szczególnie dotyczy to ulicy Śmiałej) - konsekwencje tego pomysłu:

spowoduje to ogromną kolizyjność przejazdów, wielokrotne zahamowania ciągłości ruchu, niemożność swobodnego korzystania z własnej posesji, niemożność sprowadzania mebli, usuwania śmieci, poważne utrudnienie działalności ogrodniczej na terenie własnej posesji ( niemożność przyjęcia dla swojej posesji transportu z roślinami, drzewami, urządzeniami, instrumentami itp.);

3/ duże poszerzenie chodników (szczególnie dotyczy to ulicy Śmiałej) i ustawienie ławek pod domami jak nazwali to projektanci - w celu integracji mieszkańców - konsekwencje tego pomysłu:

na Żoliborzu Oficerskim nie ma takiego zagęszczenia mieszkańców żeby należało dla nich aż poszerzać chodniki gdyż mogą oni spokojnie spacerować w swojej dzielnicy. Ponadto mieszkańcy pragną przebywać we własnych ogrodach, w parkach, w spokojnym zielonym otoczeniu roślin, spacerować kameralnie ulicami dzielnicy i we własnych posesjach przez płoty własnych ogrodów mieszkańcy ze sobą swobodnie rozmawiają i się do siebie zapraszają. Nie praktykuje się na Żoliborzu siedzenia, jak na wsi, z sąsiadami na ławce na ulicy w celu zadzierzgnięcia znajomości i obserwacji ruchu ulicznego. W ten sposób ustawione ławki, bardzo przydatne na zielonych skwerkach i w parkach, na chodnikach przed domami - spowodują utrudnienia ruchu i przesiadywanie pod naszymi domami, jak to bywało dotychczas - nietrzeźwego i głośno zachowującego się elementu chuligańskiego. Zapewne ta nagła konieczność poszerzenia chodników na Żoliborzu w zamyśle projektantów wynika z chęci wpuszczenia w ulice Żoliborza ogromnej masy turystów z tworzonego obok Muzeum Wojska oraz po to by opleść nasze spokojne ulice ogromnym turystycznym ruchem rowerowym, dla którego zapewne przewidywane są - szersze, rzekomo dla nas, chodniki. Ponadto poszerzone chodniki byłyby dodatkowym obciążeniem dla mieszkańców, którzy mają je w każdej porze roku do połowy jezdni - sprzątać własnymi siłami ;

4/ poświęcenie trawników np. na ul. Czarnieckiego i zamiana ich na miejsca dla parkowania pojazdów, zwężenie ulicy prawie do jednego pasa - konsekwencje tego pomysłu:

zabranie trawników pod parkowanie samochodów zamiast zadbania o nie i zrobienia na nich kwietników jest w opozycji do stwierdzenia projektantów, że zmierzają do uczynienia z Żoliborza dzielnicy - ogrodu. De facto samochody będą stały tam gdzie stoją, pas jezdni na którym stoją będzie zamieniony na chodnik, ale to poszerzenie chodnika nic mieszkańcom nie da - gdyż będzie pomiędzy pojazdami. Ulica stanie się cała kamienna i martwa. Parkowanie tuż pod drzewami na miejscu zlikwidowanych trawników zaszkodzi zdrowiu drzew i pozbawi nas kolejnej porcji zieleni, którą mogłyby być zadbane trawniki, wąskie ulice spowodują ogromne kolizje w ruchu pojazdów i w dotarciu do własnych miejsc pracy i domów;

5/ przesunięcie pomnika gen. Maczka w głąb Alei Wojska Polskiego pod istniejącą tam szkołę podstawową i plac zabaw dla dzieci - konsekwencje tego pomysłu:

pomysł ten jest niczym nieuzasadniony i bardzo szkodliwy i wręcz w wyraźnej opozycji do dotychczasowych próśb mieszkańców:

po pierwsze - a/ Warszawa nie musi się wstydzić pomnika gen. Maczka i nie musi go coraz bardziej chować i usuwać z centralnych miejsc dzielnicy w zaułki spokojnych ulic willowych. Przede wszystkim wielokrotnie postulowaliśmy, że polskie pomniki powinny być reprezentacyjnie stawiane i pokazywane. Na świecie panuje słuszna zasada, że pomnikami przyozdabia się place i robi się z nich reprezentacyjne miejsca. Pomnik gen. Maczka, co było nieraz postulowane powinien być przesunięty bliżej głównej arterii a więc bliżej ulicy Mickiewicza i stać bardziej w centrum Placu Inwalidów ażeby był widoczny na trasie przejazdu ul. Mickiewicza już z dalekiej perspektywy jako główna ozdoba placu nie zasłaniana jak to jest dotychczas przez ogromne reklamy samochodowe i ''tojtojki'' - wc w tle. Mamy szczycić się tym pomnikiem i naszą historią a nie coraz bardziej go usuwać w kąt;

po drugie - b/ wokół pomnika odbywają się kilka razy w roku uroczystości - z wojskiem, orkiestrą, megafonami, dużą ilością autokarów, z wieńcami. Uroczystości te nie powinny być pokątne i nie powinny mieć miejsca blisko terenu zabaw i szkoły podstawowej oraz zaułków parkowych przy domach jednorodzinnych. Przy jednoczesnej chęci projektantów uniemożliwienia parkowania na Śmiałej, odbiera się w ten sposób, przez niewytłumaczalne przesunięcie pomnika w kierunku fosy, możliwość swobodnego korzystania przez mieszkańców i dzieci z tej kameralnej części Alei Wojska Polskiego, stwarza się sposobność co było już wielokrotnie oprotestowywane przez mieszkańców do tworzenia restauracji w doprowadzonej, wydaje się celowo, do ruiny działobitni nad fosą oraz zabiera się przez przesunięcie pomnika a z tym przez przesunięcie całego ogromnego ruchu przy okazji uroczystości - bezpieczeństwo dzieciom z placyku zabaw i szkoły oraz spokój mieszkańcom domów jednorodzinnych. Przesunięcie pomnika i usuwanie go jeszcze bardziej z głównej osi miasta jest też pewnego rodzaju barbarzyństwem wobec historii Polski jak i zapewne ma służyć planom żeby przewidywany parking podziemny był bliżej usytuowany willi jednorodzinnych i żeby jeszcze bardziej zmniejszyły te rozwiązania komfort życia ich mieszkańców;

6/ zrywanie asfaltu, usuwanie ''garbów'' zmniejszających szybkość, zrównywanie chodnika z poziomem jezdni - konsekwencje tego pomysłu:

zrywanie asfaltu - następuje tu wyraźny precedens marnowania miejskich pieniędzy. Asfalt powinien być tam zrywany gdzie uległ wielkiej degradacji lub tam gdzie pod spodem ukryta jest piękna kostka. Przy naszym domu asfalt był wymieniany po 2001 r. czyli dopiero co. Był wymieniany na dodatek w sposób niezmiernie agresywny narażający naszą posesję na katastrofę budowlaną. Zerwano bowiem stary asfalt do przestrzeni niewiele większej niż sto centymetrów ponad podziemną konstrukcją z czasów carskich, o którą opiera się nasz dom i wpuszczono nad tę konstrukcję walce o sile ubijania 32 tony. Doprowadzono nasz dom do ogromnych wstrząsów zagrażających całemu budynkowi i naszemu życiu, na nasze wielokrotne interwencje - walce zatrzymano gdyż w przeciwnym wypadku uleglibyśmy zawaleniu.
Usuwanie garbów - niezrozumiałe jest co kilka lat powtarzanie, budowanie i wyburzanie tych samych elementów i znowu czynienie tego od nowa, zrównanie chodnika z poziomem jezdni - jest to działanie ''sztuka dla sztuki'' niepotrzebne i zbyteczne, powoduje większe niebezpieczeństwo kolizji pieszy-samochód oraz grozi zalewaniem wodą deszczową i ze śniegu naszych posesji;

7/ wieszanie worków na selekcję nieczystości na ogrodzeniach domów - konsekwencje tego pomysłu:

pomysł, który spowoduje jeszcze większy brak estetyki naszych domów, worki nie są elementem trwałym, są atakowane przez ptaki i koty, nieczystości są rozwlekane po okolicy, zeszpeci to ogrodzenia i domostwa, ponadto stwarzanie rygoru życia w dzielnicy pod tzw. ''linijkę'' zaprzecza poczuciu wolności obywatela;

8/ obowiązkowe ujednolicenie ogrodzeń na kolor biały - konsekwencje tego pomysłu:

zupełnie niezrozumiały wymóg ujednolicenia koloru ogrodzeń, który przy pozwoleniu w ostatnich latach na ogromne odstępstwa stylowe w zabudowie Żoliborza jest niczym niewytłumaczalny. Białe ogrodzenia nie pasują do 90% domów na Żoliborzu, w wielu przypadkach powiększyłyby wrażenie zaniedbania i brudu i zupełnie nie pasują do stylu naszej dzielnicy ani obecnego ani przedwojennego;

9/ wymiana latarni na latarnie - zależnie od ulicy w kilku stylach i kolorach, oraz zaprojektowanie wzorów z kostki np. w ''esy-floresy'' na niektórych wybranych ulicach - konsekwencje tego pomysłu:

wymiana latarń i pozbycie się latarń zabytkowych lub nieuzupełnienie ulic w latarnie historyczne dla naszej dzielnicy a także agresywne kolorowe ''esy-floresy'' wzorów kostki na ulicach - nie tłumaczą się. Projekty te są kontynuacją coraz to większych zmian-odstępstw od charakteru i stylu naszej dzielnicy;

10/ otwarcie Cytadeli na miasto czyli na Żoliborz - konsekwencje tego pomysłu:

wraca pomysł-zmora dla mieszkańców wielokrotnie przez nich bezskutecznie oprotestowywany . Protesty mieszkańców wielokrotnie upominały się w dzielnicy - żeby nie niszczyć integralnych murów Cytadeli, nie zawieszać mostków nad jej fosą z parkiem i nie napędzać w ten sposób do kameralnej dzielnicy, która miała być dzielnicą - ogrodem - tłumów turystów, pojazdów, autokarów z wycieczkami, decybeli i chuliganerii, żeby nie niszczyć ekologii i skarpy oraz parku w fosie i nie niszczyć otoczenia placu zabaw dla dzieci (jeżeli nawet nie samego placu zabaw) i otoczenia szkoły podstawowej, nie zabierać nam poczucia bezpieczeństwa i wartości jaką jest dzielnica willowa aby nie została ona tylko czczą nazwą;

11/ zmiana kierunków ruchu i kierunkowości ulic oraz wielkie trakty przez Wisłę tuż obok naszej dzielnicy i przecinające ją - konsekwencje tego pomysłu:

obecnie wniesione rozwiązania w tym zakresie jak i proponowane wydają się nie do końca przemyślane i spowodowały wzburzenie wielu obywateli na sali podczas gminnego zebrania w dniu 28.01.2008 r.;

12/ podniesienie poziomu placyków do poziomu ulicy - konsekwencje tego pomysłu:

pomysł ten odpowiadał niektórym mieszkańcom placów, obawiali się głównie zalewania ich domostw wodą deszczową, najprawdopodobniej mieszkańcy ci jeszcze zajmą w tej kwestii wyraźniejsze stanowisko;

13/ pomysł robienia ze Śmiałej głównej osi Żoliborza i parkingów podziemnych dla turystów - w kameralnej dzielnicy willowej - konsekwencje tego pomysłu:

robienie ze Śmiałej głównej osi Żoliborza nie jest niczym uzasadnione i nie usprawni życia naszej dzielnicy ani ulicy Śmiałej - będzie kolejnym niefortunnym eksperymentem na tkance naszej dzielnicy i na jej obywatelach;

14/ pomysł utworzenia zbiorników wodnych w głębi Alei Wojska Polskiego przy działobitni - konsekwencje tego pomysłu:

pomysł ten jest wydaje się zbyt agresywny w swoim zakresie, wydaje się, ze wystarczyło by zrobienie centralnie na zielonym terenie - pozostałości poprzedniego parkingu - ładnej i nie za dużej fontanny otoczonej ławkami i klombami;

15/ pomysł założenia parkometrów na Żoliborzu Oficerskim - konsekwencje tego pomysłu:

pomysł ten jest dalszym ciągiem działań doprowadzających naszą dzielnicę od dzielnicy - zielonego kameralnego ogrodu do typowej pełnej ruchu, pojazdów, garmażerii i turystów - dzielnicy miejskiej nie pasującej do założeń dzielnicy willowej. Proponowane rozwiązanie dodatkowo zeszpeci nasze ulice i wniesie do naszej spokojnej dzielnicy harmider wielkiego miasta i zwyczaje centrów bussinessu w wielkich metropoliach. Parkometry w przypadku dzielnicy domów jednorodzinnych są kolejnymi obostrzeniami utrudniającymi egzystencję w miejscach, w których powinien być mały ruch samochodowy i brak zbędnych rygorów niepotrzebnych w dzielnicach willowych. Wyraźnie widać, że projektanci i gmina dążą do stworzenia z Żoliborza pod pretekstem ekologicznych rzekomo zmian - wielkiego molocha turystycznego co będzie śmiercią dla naszej dzielnicy;




Ogólne wrażenie przedstawionego nam projektu jest następujące:



Projekt został stworzony z pomocą architektów niemieckich - przez młodych architektów polskich nie znających realiów życia w dzielnicy Żoliborz, a szczególnie w dzielnicy Żoliborz Oficerski i nie mieszkających tu. Projekt nie uwzględnia żadnych postulatów ani protestów mieszkańców zgłaszanych gminie Żoliborz i miastu Warszawa w poprzednich latach. Proponuje on rozwiązania bijące bezpośrednio w życie mieszkańców ,w ich spokój i komfort życia - co zostało wykazane powyżej. Co więcej - projektowane zmiany odbierają mieszkańcom to co mają zagwarantowane mieszkańcy innych dzielnic Warszawy w tym dzielnic willowych jak i okolic podwarszawskich i to co gwarantuje nam konstytucja, niszczy on skutecznie to co powinno być zagwarantowane mieszkańcom poprzez życie w dzielnicy willowej o założeniach historycznych i ekologicznych miasta - ogrodu. Żoliborz Oficerski, który już od kilkunastu lat jest stałym placem budowy - na którym jedne inwestycje przekreślają dopiero co poczynione inwestycje poprzednie - byłby dalej na kilka do kilkunastu lat permanentnym placem budowy, budowy eksperymentalnej w stosunku do mieszkańców, czyniąc ich po realizacji projektu - specjalnie wydzielonym eksperymentalnym osiedlem do oglądania jako kuriozalne osiedle na kształt polskich Mormonów. Byłoby to osiedle nic nie mające wspólnego z dawnym historycznym Żoliborzem, ani z jego stylem czy tradycją, z niekorzystnymi parametrami życia i to nawet dla przyszłych jego mieszkańców, (gdyż wielu obywateli stąd ucieka - mają dość!). Młodzi projektanci zainteresowaliby, sądzę, nam przedłożonym projektem, jak na ironię nazwanym ''Szansa dla Żoliborza Oficerskiego'' (bo jest wprost przeciwnie), nowych inwestorów na nowych terenach podmiejskich. W naszej opinii na Żoliborzu powinno się wreszcie zaprzestać eksperymentowania i permanentnego zakłócania życia mieszkańców i nastawania na ich spokój i komfort życia stale proponowanymi zmianami i stale przerabianymi na nowo inwestycjami. Proponowane nam zmiany są coraz bardziej agresywne, a przyozdabia się je chwytliwymi hasłami - że są one z korzyścią dla mieszkańców i że one podkreślają historyczność Żoliborza i jego dawne założenia podczas kiedy jest wręcz przeciwnie. Zmiany te zamieniają Żoliborz w rodzaj getta, gdzie mieszkańcy mają mniej praw niż inni obywatele naszego miasta i państwa. Dla piękna i dobra tej dzielnicy, której kolejne agresywne plany i inwestycje zdecydowanie szkodzą i oddalają ją od charakteru i założeń jej przedwojennych projektantów - wystarczyłoby położenie ładnej kostki na chodnikach w ich obecnym, zarysie i na jezdniach gdzie sytuacja tego wymaga, nielikwidowanie bez przerwy usług, do których od lat mieszkańcy są przyzwyczajeni. Na linii Żoliborza - konieczne byłoby wpuszczenie Wisłostrady w tunel i uzyskanie przez to ogromnego wyciszenia Żoliborza oraz uzyskanie i zaprojektowanie ekologicznego i reprezentacyjnego zejścia do Wisły do porcików jachtowych, kawiarenek i ośrodków sportowych, które powinno się tam specjalnie pięknie zaprojektować i stworzyć. Przydałaby się też może mała korekta linii obrysu jezdni i chodnika wokół niewielkich placyków w dzielnicy bo jest zakłócona, przypadkowa i niedoskonała. Należałoby te placyki upiększyć specjalnie skomponowanymi przestrzennymi kwietnikami, klombami ew. ławeczkami i alejkami a nawet niewielkimi historycznymi rzeźbami. Należałoby usunąć agresywne, szpecące kilkunastometrowe reklamy z powierzchni bloków, należałoby uporządkować linię trawników i ich wygląd oraz wygląd bruków w dalszej części Śmiałej - w stronę Placu Słonecznego. Następnie należałoby wyciszyć jazdę pociągów na moście nad Wisłą gdyż zrywają one mieszkańców ze snu, wyciszyć linie tramwajowe, zmniejszyć ilość przelotów lotniczych nad dzielnicą bo zamieniamy się w Okęcie.


Zmiany jakich potrzebuje Żoliborz to - zrobienie mu pięknego zejścia do Wisły, uzielenienie go, uporządkowanie nieagresywne jezdni, bruków (położenie kostki), uporządkowanie trawników i placyków, wyciszenie dzielnicy. Zmiany, które nam zaproponowano agresywnie naruszają, charakter i historię dzielnicy, całkowicie zabierają nam komfort życia i przetwarzają Żoliborz na lata w plac budowy, po której zakończeniu zadowoleni będą tylko inwestorzy. Projekt nie jest przewidziany dla podniesienia komfortu życia mieszkańców lecz jest zawoalowanym sposobem zapoczątkowania przeróbki Żoliborza na miasto turystyczne - moloch służący atrakcyjnością dla napływu turystów do naszego miasta, do dalszych agresywnych zmian włączania dzielnicy willowej do wielkomiejskiej zabudowy hotelowo-biurowej. Już obecnie obserwuje się, że mieszkańcy Żoliborza nie mogą odpoczywać we własnej dzielnicy Żoliborz i zmuszeni są ewakuować się na stałe, sezonowo lub na weekendy do innych rejonów naszego miasta lub pod Warszawę aby odpocząć od własnej dzielnicy - Żoliborz, która miała być dzielnicą willową, dzielnicą - ogrodem - płucami Warszawy - a wcale nią nie jest i coraz bardziej jest przez kolejne projekty - degradowana. Myślę, że przedłożony nam projekt nie spełnia oczekiwań mieszkańców i jest li tylko sposobem na wydatkowanie pieniędzy miejskich jak i metodą na stworzenie miejsc pracy dla wielu grup zawodowych kosztem naszej dzielnicy - Żoliborz Oficerski. Przymusza się tym samym nas mieszkańców do zamykania się w gettach własnych domów i ogrodów, do zabudowywania własnych ogrodów dodatkowymi garażami i do ucieczki z własnej dzielnicy.


Prosiliśmy władze Gminy wielokrotnie o zmiany istotne dla naszego zdrowia i ekologii - o wpuszczenie Wisłostrady w tunel, o uczynienie nam pięknego zejścia do Wisły do ośrodków rekreacyjnych, o nietworzenie tu w pobliżu - parkingów dla turystów, o nietworzenie tu w pobliżu tras szybkiego ruchu i służących tym trasom zbyt blisko zabytkowej dzielnicy mostów, o nieprzerzucanie mostów nad fosą Cytadeli i o nierobienie tu ogólnopolskiego wejścia do Cytadeli od strony kameralnej dzielnicy willowej, prosiliśmy o tworzenie parków, kwietników, o zadbanie o ciszę i rekreację, o opłotkowanie niebezpiecznych ścieżek w parku nad fosą - wszystko na darmo. A przecież przedstawiciele władz są wybrani przez obywateli w wyborach nie po to żeby z szumnymi hasłami nam utrudniać życie i na nas eksperymentować ale żeby nas i ''schedę'' po przodkach otoczyć opieką i ułatwić nam egzystencję, ułatwić dbałość o porządek - ale nie poprzez ściganie właścicieli psów aby własnoręcznie zbierali odchody pełne pasożytów i wirusów ptasiej grypy!


Potrzebne nam są w dzielnicy służby porządkowe, które sprzątałyby śmieci, liście i odchody zwierzęce (głównie z trawników), ze specjalnym sprzętem i ubiorem, z zabezpieczeniem sanitarnym i z możliwością natychmiastowej eliminacji i utylizacji zebranych śmieci i odchodów w miejsce obciążania tymi zadaniami obywateli co naraża ich na poważne zakażenia i epidemie i w miejsce pomysłu przechowywania odchodów w napowietrznych workach foliowych co z punktu widzenia wymogów higieny również jest przerażające.


Działania władz - naszych przedstawicieli powinny nam również ułatwić prawidłowe wychowanie kolejnego pokolenia, powinny umożliwić zadbanie o zdrowie obywateli Żoliborza - stwarzając w naszej dzielnicy odpowiednie do egzystencji obywateli warunki. Nie przekonuje głos obywatela z sali w trakcie gminnego zebrania w dniu 28.01.2008 r., że jeśli trzeba to on się pozbędzie swoich samochodów aby projekt mógł być wdrożony - nie każdy może się pozbyć samochodu - swojego narzędzia pracy i niejednokrotnie w jednej rodzinie, w jednym domu jest kilka osób, z których każda posiada samochód do wykonywania zawodu. Ile miejsc garażowych na własnej posesji musiałaby stworzyć dana rodzina aby móc kontynuować dalej swoje zawodowe czynności - prawdopodobnie nie starczyłby jej na to cały przydomowy ogród. Takie plany są absurdem i naruszeniem tkanki dzielnicy willowej. Nowe plany są szkodliwe dla dzielnicy i dla nas mieszkańców.





góra ↑↑



Copyright © 2008 Well-Art       All rights reserved ! ®